Wazon „Kielich” – szkło, które celebruje światło i cień

W czasach, gdy polski design użytkowy mierzył się z ograniczeniami materiałowymi, niektórzy artyści potrafili stworzyć formy, które wyglądały, jakby wymknęły się tym ograniczeniom. Jednym z nich był Jerzy Słuczan-Orkusz – projektant, który w latach 80. dla Huty Szkła Gospodarczego w Tarnowcu stworzył serię przedmiotów codziennego użytku o zaskakującej urodzie. Wazon „Kielich”, oznaczony numerem katalogowym 270, to jeden z takich obiektów: funkcjonalny, ale zarazem pełen poetyckiego napięcia, zaskakujący subtelną dramaturgią koloru i formy.
Szkło jako opowieść o świetle
Już sam kolor przyciąga uwagę – barwa bordo u podstawy płynnie przechodzi w górnej partii w odcień niemal czerni o czerwonym sercu. Ten gradient nie jest dekoracją dodaną po fakcie – szkło zostało barwione w masie, co oznacza, że kolor przenika cały materiał. Kiedy światło pada na wazon z jednej strony, możesz zauważyć, jak wnętrze formy rozbłyska ciemną purpurą, jakby skrywało w sobie żar gasnącego ogniska. To wazon, który zmienia się w zależności od pory dnia – o poranku chłodny i powściągliwy, wieczorem nasycony i dramatyczny.
Forma również budzi emocje. Czasza wazonu przypomina odwrócony kielich – smukły, lekko wydłużony, z pustym wnętrzem, jakby czekał na to, by napełnić się światłem, wodą lub kwiatami. U podstawy znajduje się delikatna, falbaniasta nakładka – subtelna, niemal frywolna, jak ozdobny mankiet sukni. Bezbarwna stopa stabilizuje całość, ale nie dominuje – to raczej cichy akompaniament dla głębi koloru powyżej. Z profilu wazon przypomina rysunek z secesyjnego szkicownika – harmonijny, płynny, kobiecy.
Kiedy wazon staje się gestem
Możesz postawić ten wazon pusty – będzie samodzielnym akcentem w Twojej przestrzeni. Ale wystarczy jeden kwiat, łodyga trawy, wyschnięta gałązka hortensji, by całość zyskała nowy wymiar. Wazon „Kielich” nie narzuca się – ale wydobywa piękno z tego, co kruche i ulotne. Świetnie odnajdzie się na parapecie, gdzie złapie światło dzienne, albo na komodzie, gdzie stanie się niemy świadek codziennych rytuałów.

Obiekt z historią – i dla Twojej historii
Nie trzeba znać nazwiska projektanta, by docenić ten przedmiot – ale świadomość, że za jego powstaniem stoi wybitny twórca polskiego wzornictwa, dodaje głębi. HSG Tarnowiec to jedna z tych hut, które wypracowały własny, rozpoznawalny styl: szlachetny w formie, odważny w kolorze, konsekwentny w detalu. Ten wazon – podobnie jak inne projekty Orkusza – to nie tylko polskie szkło artystyczne, to również zaproszenie do zatrzymania się, spojrzenia, poczucia zachwytu.
A Ty – czy znajdziesz dla niego miejsce w swojej przestrzeni?














